Burgundia to wino i  śpiew

Kilka tygodni temu miałam okazję fotografować ten piękny ślub w Burgundii. I dzisiaj kiedy oglądam te zdjęcie muszę przyznać, że to była czysta przyjemność. Nadia i Didier są po prostu fajni. Kiedy przyjechali do mnie żeby porozmawiać o ich ślubnych planach , najpierw nić porozumienia nawiązały nasze psy a potem poszło już łatwo. To był jeden z tych ślubów na których jest naprawdę dużo radości. W otoczeniu rodziny i przyjaciół tej cudownej pary spędziłam jedną z najlepszych sobót sezonu. No tak zapomniałam, kilka słów o Mirabele psie który towarzyszył im wszędzie. W czasie przygotowań, zdjęć w plenerze, podczas przysięgi (chyba powiedział po cichutku trzecie tak ) i przyjęcia. Było dużo emocji, śmiechu i dobrej zabawy.

To był piękny ślub.