Ona jest piękna. Korsyka i Panna Młoda. Byłam zaskoczona tym jak uroda Juliette pasuje do Korsyki. Kiedy kilka miesięcy ich ślubem spotkaliśmy się w Paryżu już wiedziałam że to będzie niesamowita przygoda. Pierwszy raz poleciałam na wyspę i zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Właściwie od pierwszego promienia światła, bo to właśnie kolor i kąt padania światła sprawia, że fotografowanie w Bonifacio to niesamowite przeżycie.

Ceremonia w merostwie w Bonifacio , koktajl na tarasie wychodzącym na port to był tylko początek. Najbardziej wzruszającym momentem była laicka ceremonia. Wymiana obrączek w otoczeniu rodziny i przyjaciół na wzgórzu z widokiem na błękitną zatokę. To było niesamowite. Juliette i Fabrice, dzięki wam poznałam Korsykę . Dziękuję.